Energylandia ma 11 lat i dynamicznie się rozwija poznaj historię jej spektakularnej ekspansji.
- Otwarcie: Energylandia otworzyła swoje bramy 14 lipca 2014 roku.
- Wiek: W lutym 2026 roku park ma 11 lat i funkcjonuje w dwunastym roku działalności.
- Powierzchnia: Od startu na 26 hektarach, park rozrósł się do imponujących 74 hektarów.
- Atrakcje: Z kilkunastu atrakcji na początku, Energylandia dziś oferuje ich ponad 130, w tym 19 rollercoasterów.
- Frekwencja: Liczba odwiedzających wzrosła z 250 000 w pierwszym roku do niemal 2 milionów rocznie.
Ile lat ma Energylandia i kiedy otworzyła swoje bramy?
Oficjalna inauguracja Energylandii, która na zawsze zmieniła krajobraz polskiej rozrywki, miała miejsce dokładnie 14 lipca 2014 roku. To właśnie tego dnia, w Zatorze, rozpoczęła się historia miejsca, które dziś jest wizytówką naszego kraju na mapie europejskich parków rozrywki.
Biorąc pod uwagę datę otwarcia i aktualny moment, czyli luty 2026 roku, Energylandia ma już za sobą 11 pełnych lat działalności i obecnie funkcjonuje w swoim dwunastym roku. To naprawdę imponujący wynik, zważywszy na to, jak wiele udało się osiągnąć w tak relatywnie krótkim czasie!

Tempo rozwoju Energylandii: dekada imponujących zmian
Kiedy myślę o Energylandii, zawsze podkreślam jej niesamowite tempo rozwoju. Park, który startował na powierzchni 26 hektarów, dziś zajmuje już imponujące 74 hektary. To pokazuje skalę ambicji i konsekwencji w realizacji wizji, którą z pewnością miała rodzina Goczałów, zakładając to miejsce.
Moje wspomnienia z początków Energylandii sięgają 2014 roku, kiedy park dopiero raczkował. Wtedy do dyspozycji gości było kilkanaście atrakcji, a wśród nich takie perełki jak Mars, Viking czy Frutti Loop Coaster. Już wtedy było widać potencjał, ale nikt chyba nie spodziewał się takiej eksplozji rozwoju.
Prześledźmy wspólnie, jak Energylandia rosła w siłę, rok po roku, dodając kolejne strefy i bijące rekordy atrakcje:
- 2015: Pojawiły się pierwsze w Polsce odwrócone (inverted) i bardziej ekstremalne rollercoastery, w tym kultowy już Mayan. To był sygnał, że Energylandia nie zamierza być tylko kolejnym parkiem z karuzelami.
- 2016: Uruchomiono Water Park, co było strzałem w dziesiątkę, zwłaszcza w upalne dni. Tego samego roku zadebiutowała Formuła, pierwszy w Polsce rollercoaster typu launched coaster, który od razu zdobył serca fanów prędkości.
- 2018: To był rok absolutnie przełomowy! Otwarcie Hyperiona najwyższego i najszybszego mega coastera w Europie oraz Speed Water Coastera, który łączy emocje rollercoastera z wodnym spływem, na zawsze wpisało Energylandię na listę czołowych parków w Europie.
- 2019: Park wzbogacił się o pierwszą w pełni tematyczną strefę, Smoczy Gród, a wraz z nią pojawiła się Zadra, najwyższy na świecie hybrydowy (stalowo-drewniany) rollercoaster. To był kolejny rekord i dowód na to, że Energylandia nie boi się innowacji.
- 2021: Otwarto strefę Aqualantis, inspirowaną mityczną Atlantydą, z flagowym rollercoasterem Abyssus. To była prawdziwa podróż w głąb zatopionego świata, pełna niesamowitych wrażeń.
- 2022: Park kontynuował rozwój, wprowadzając Wonder Wheel, czyli ogromne koło młyńskie z pięknymi widokami, oraz nową część parku wodnego Bamboo Bay.
- 2024: Najnowszym dodatkiem jest siódma strefa tematyczna, Sweet Valley, skierowana głównie do rodzin z dziećmi, oferująca rollercoastery takie jak Choco Chip Creek i Honey Harbour. To pokazuje, że park myśli o wszystkich grupach wiekowych.

Strefy, które zbudowały potęgę: era rekordów w Energylandii
Nie da się mówić o Energylandii bez wspomnienia o jej rekordowych atrakcjach. Otwarcie Hyperiona w 2018 roku było prawdziwym kamieniem milowym. Ten gigantyczny mega coaster, z jego oszałamiającą wysokością i prędkością, natychmiast stał się najwyższym i najszybszym w Europie. Pamiętam, jak wielu moich znajomych jechało specjalnie, by go przetestować i nikt nie był zawiedziony!
Kolejny rok, 2019, przyniósł otwarcie Smoczego Grodu, strefy o niezwykłej, baśniowej atmosferze. Ale prawdziwą gwiazdą Smoczego Grodu jest Zadra. To nie tylko jeden z moich ulubionych rollercoasterów, ale przede wszystkim najwyższy na świecie hybrydowy rollercoaster, łączący stalową konstrukcję z drewnianym szkieletem. Jazda na Zadrze to po prostu coś, czego trzeba doświadczyć.
W 2021 roku Energylandia zabrała nas w podróż do zaginionego miasta, otwierając strefę Aqualantis. Inspiracja mityczną Atlantydą jest wyczuwalna na każdym kroku, a flagowy rollercoaster Abyssus to prawdziwa perełka, która idealnie wpisuje się w podwodny klimat tej części parku. To dowód na to, że park potrafi tworzyć nie tylko ekstremalne przejażdżki, ale i spójne, wciągające światy.
Ostatnim, ale równie ważnym dodatkiem jest strefa Sweet Valley, otwarta w 2024 roku. To miejsce stworzone z myślą o rodzinach z dziećmi, gdzie dominują słodkie motywy i łagodniejsze atrakcje. Rollercoastery takie jak Choco Chip Creek i Honey Harbour idealnie wpisują się w ten uroczy, cukierkowy świat, pokazując, że Energylandia dba o różnorodność oferty dla każdego.
Fenomen Energylandii w liczbach
Kiedy patrzę na liczby, skala rozwoju Energylandii jest po prostu oszałamiająca. Zaczynając od kilkunastu atrakcji w 2014 roku, park dziś może pochwalić się ponad 130 różnorodnymi atrakcjami. Co więcej, Energylandia jest absolutnym europejskim liderem pod względem liczby rollercoasterów, posiadając ich aż 19! To fenomen, który stawia ją w czołówce światowych parków rozrywki.
Wzrost frekwencji to kolejny dowód na sukces Energylandii. Od skromnych 250 000 odwiedzających w pierwszym roku, park osiągnął niemal 2 miliony gości rocznie w ostatnich latach. To sprawiło, że Energylandia stała się prawdziwym magnesem turystycznym, przyciągającym nie tylko Polaków, ale także liczne rzesze turystów z Czech, Słowacji, a nawet krajów arabskich. To pokazuje, jak ogromny wpływ ma ten park na turystykę w regionie i w całym kraju.
Przyszłość Energylandii: czy park spocznie na laurach?
Znając historię Energylandii i jej właścicieli, jestem przekonany, że park nie spocznie na laurach. Ciągły rozwój, dążenie do rekordów i innowacji to cechy, które definiują to miejsce od samego początku. Choć konkretne plany na przyszłość nie zawsze są od razu ujawniane, możemy być pewni, że Energylandia będzie kontynuować ekspansję i zaskakiwać nas nowymi, jeszcze bardziej spektakularnymi atrakcjami. To jest po prostu w DNA tego parku.
Mimo że Energylandia ma już 11 lat i wkracza w swój dwunasty rok działalności, wciąż jest postrzegana jako "młoda" i niezwykle dynamiczna. Ta percepcja wynika właśnie z jej nieustannego rozwoju, innowacyjności i dążenia do bicia kolejnych rekordów. To nie jest park, który osiada na laurach; to żywy organizm, który ciągle się zmienia i ewoluuje, oferując gościom coraz to nowsze i bardziej ekscytujące doznania. I za to właśnie ja, jako Krystian Ostrowski, niezmiernie cenię to miejsce.
